You know what?

I’m so sick of not enjoying my life. I’m sick of feeling worse than others because I don’t have a nice body, good enough grades or much money. I constantly dream of feeling good being myself and having the body I have, but I never do anything to turn it into reality. The statement in my CV saying „I’m not afraid of change and challenges” is a big fat lie. Because you know what? I am afraid of change. Every morning I am scared to finally go jogging, to do unrequired reading for uni, to text that person who I don’t really talk to but I wish I was.

Nie mogę dłużej niecierpieć swojego życia. Bez przerwy czuję się gorsza od innych, bo nie mam zgrabnego ciała, wysokich ocen, lub pełnego portfela. Od dłuższego czasu (od kilku lat) marzę o tym, żeby zmienić swoją wagę, czy poprawić oceny. Po prostu wziąć tego byka za rogi. I nawet kilka razy mi się udało: w klasie maturalnej oddałam cały swój czas nauce, po ukończeniu szkoły zaczęłam codziennie biegać z koleżanką, a później wyjechałam za granicę do pracy. Ale teraz? Boję się zmian. Bez przerwy mam poczucie niższości wobec innych.

It’s not that people make me feel bad on purpose. No one ever told me I’m fat, stupid, or that they don’t like me because I can’t afford to go out every weekend. No. People I’m here with are extremely good people. It’s that I feel bad about myself because I don’t think I’m good enough. For anything, really. I’m very hard on myself, for no apparent reason, and it’s annoying because I didn’t use to be like this. I used to be a beautiful sunbeam of happiness that everyone adored. I was a happy lil kid who did not compare herself to others constantly.

Nie jest tak, że znajomi umyślnie sprawiają, że się tak czuję, nie. Moi znajomi w Szkocji są niezmiernie dobrymi ludźmi, którym na mnie zależy. Po prostu ja mam w sobie ten nieustanny niepokój, że jestem od nich gorsza. Najbardziej irytuje mnie to, że nie zawsze taka byłam. Jako mała dziewczynka, lub nastolatka, ciągle się śmiałam, śpiewałam czy tańczyłam. Byłam uniwersalnie uwielbiana.

So I am going to return to my original form.

It won’t be easy, I know that. With anxiety hitting me constantly, missing home, craving chocolate and having this unstoppable desire to watch movies all day, it’s going to be hard work. But I guess from now on I won’t be so scared of challenges, right?

Więc mam zamiar wrócić do swojej oryginalnej formy. Czy będzie łatwo? Nie, oczywiście, że nie. Ale od teraz nie będę się bała wyzwań, co nie? 


*
I’ve always wanted to have a blog. I’ve always wanted to be one of these people that take gorgeous pictures, write great articles and share their life with people online. You won’t believe how many times I started this little project over and over again: I changed the title, theme, and type of it. So now, I’m gonna do it properly.

And you’re very welcome to follow me. I’m not quite sure what I’m gonna post about, but I will figure it out. 

Zawsze chciałam mieć bloga. Wiem, że brzmię teraz jak co druga nastolatka z gimnazjum, ale to prawda. Pierwszego założyłam jak miałam chyba 12 lat, lecz porzuciłam go z niewiadomego powodu. Później kilka razu wracałam do prowadzenia bloga, ale zmieniałam jego nazwę, styl i tematykę. Ale tym razem nie porzucę go po opublikowaniu dwóch postów.
Bardzo się będę cieszyć, jeśli zdecydujecie się go czytać. Jeszcze nie postanowiłam o czym dokładnie będę pisać, ale jak to mówią, wszystko wyjdzie w praniu. 

Anna

follow me on instagram

Komentarze

  1. Wishes from Switzerland, //Sofia, http://sofiacm.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Thats it, don't ne scared of challanges. Love your script!
    xx
    Mónica Sors
    MES VOYAGES À PARIS
    NEW POST: YELLOW JUMPER & BOXER BRAIDS

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty