Between Airports | Traveling Home for Easter

 Spring Break was definitely something I could not wait to happen. Even though this semester at uni wasn't so bad I still really wanted it to end, so I could go home and spend time with the fam. And hang out with my dog! 
Because Aberdeen and Wrocław (which is kind of where I live in Poland) don't have the best flight connections, I had to have a 6h layover in Warsaw in the middle of the night. And let me tell you... It wasn't that much fun. I tried watching a movie but after couple hours people started showing up at the Chopin Airport and I could feel their curious looks on myself and on my laptop screen. 

Nie mogłam się doczekać mojej przerwy wiosennej. Mimo tego, że drugi semestr nie był tak trudny, to i tak chciałam, aby się skończył jak najszybciej, żebym mogła wrócić na Święta do domu i spędzić czas z rodziną. 
Lotniska w Aberdeen i we Wrocławiu nie mają najlepszych połączeń z sobą, więc musiałam mieć przesiadkę w Warszawie, co oznaczało 6-godzinne czekanie na samolot w środku nocy. Próbowałam się zająć oglądaniem filmu, ale po kilku godzinach ludzie zaczęli się zjawiać na lotnisku i czułam ich wzrok na sobie i na ekranie mojego laptopa... więc niestety musiałam wyłączyć Iron Mana.


So I tried to keep myself occupied differently: I read a little, guessed where people around me are flying, walked around the airport and took some pics.

Więc próbowałam znaleźć sobie jakieś inne zajęcie: trochę poczytałam, zgadywałam gdzie ludzie wokół mnie będą lecieć, porobiłam kilka zdjęć.


Even though like I said above, it was tiring to wait for my next flight, I still enjoyed it, because airports are one of my favorite places. I love the rush, the excitement, the love you can see in people greeting their loved ones at 'Arrivals'. So to be honest I really don't mind having a few hours to kill between flights. 

Mimo tego, że nie było łatwo przeczekać tych kilku godzin, to i tak mi się podobało, bo lotniska to jedne z moich ulubionych miejsc. Uwielbiam ten pośpiech, podekscytowanie, miłość, którą widać, gdy ludzie przy 'Przylotach' witają swoich ukochanych. Jeśli mam być szczera, to nie przeszkadza mi to, że muszę zabić kilka godzin między lotami.

Anna


Komentarze

  1. Nigdy nie podróżowałam samolotem :) Ale fajnie jest tak poobserwować ludzi.
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty